2009-09-29 07:56:35

Hej, dziś waże 0,7 kg więcej. Tłumacze sobie to jedynie faktem, że lada moment dostane okres [o czym świadczą cudowne bóle brzucha], au. A wtedy ponoć woda zatrzymywana jest w organiźmie i waży się więcej. Yh. Szelenie mi kurwa smutno, a na dokładke mnie boli. 

PS. Zdjęcia po dwóch tygodniach dorzuciłam. I jak?

skomentuj (5)

2009-09-24 16:52:42

Minus zero trzy, to by było na tyle, jeśli chodzi o dziś. Padam na pysk i wszystko robie w biegu. Ktoś przypomni mi, jak mam na imię?

skomentuj (4)

2009-09-21 22:07:35

udaję że świat zamyka się w tych czterech ścianach a za nimi pustka.

 

 

papierosykawaja.

skomentuj (2)

2009-09-20 12:35:00

Jestem chora, strasznie mnie wszystko boli i drażni. Nie ważę się teraz, ponoć podczas choroby waży się więcej? Hę hę, nie wiem sama, czas pokaże. Własnie zjadłam serek wiejski z papryką. Od wczoraj zaczęłam drugą fazę proteinowej. Do pierwszej mogę dodać [a raczej odjąć] tylko: - 0,9 kg. 

Także bilans: 

Faza pierwsza, 7 dni, - 3,7 kg

 

 

No, to bawimy się dalej. 

skomentuj (3)

2009-09-17 17:12:23

Dziś jest mi po prostu smutno, boli mnie stopa i zjadłam paste rybną z jajkiem i chudym białym serem. W dodatku mój brat ma złamaną łapkę no i tak mi go strasznie szkoda i co na niego patrze, to mnie aż kłuje w środku. W dodatku chciałam napisać kłuje przez ó, świetnie. 

 

fatfatfat

PS. Boli mnie lustro.

skomentuj (2)

2009-09-16 15:36:31

Serek wiejski, odrobina przypraw i żyć, nie umierać. Byłam dziś na dietetycznych zakupach z Panną Sucre, zaiście pasjonujące jest wybieranie serków 3% z całej masy innych, ociekających tłuszczem, albo czytanie składu na bliżej nie znanych z imienia produktach i łapanie się z głower bo tak, ja to kurwa jadłam. Wstyd, wstyd proszę państwa.

 

W sumie zniknęło mnie 2,8 kg do dziś, zapomniałam powiedzieć. Szalenie to radosne!

skomentuj (3)

2009-09-15 22:18:47

Dzień czwarty upłynął całkiem znośnie, mimo całej palety zapachów w sklepie przy rynku, jest dobrze! Faza ataku jest dość specyficzna, mój organizm już przestawił się i nie odczuwa parcia na cukier pod każdą postacią, dziś tylko okropnie chciało mi się papryki, choć obok niej leżały trzy czekolady. o.O 

Zdjęcia wrzuciłam dziś, następne będą 29 września. Taak, wiem jak wyglądam, też mnie to boli. Czekam więc z utęsknieniem na moją książke i powoli, acz systematycznie i skutecznie znikam. 

 

Panno sucre- sroty groty i dobranoc. 

skomentuj (0)


Szablon wykonała Komercyjna dla Layout4you. Zdjęcie pochodzi z Deviantart'u.
{ksiega}

kocham.
sucre-vie

dokumentacja
29 września cz.2
29 września cz.1
15 września cz.2
15 września cz.1


2009
wrzesień